Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
378 postów 701 komentarzy

Świat za pięć lat

Marcin B. Brixen - Poznaniak. Inżynier. Kontakt: brixen@o2.pl lub Facebook. Tom drugi bloga na papierze http://lena.home.pl/lena/brixen2.html UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić!

Stalinizm dzienny i nocny

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tata Łukaszka się zaziębił i nie mógł wypełnić zaszczytny obowiązku wyniesienia śmieci.

Tata Łukaszka się zaziębił i nie mógł wypełnić zaszczytny obowiązku wyniesienia śmieci.
- Ależ to bardzo proste! - zawołał dziadek Łukaszka. - Łukasz...!
- Łukasz nie - przerwała mu mama Łukaszka. - Ogląda dobranockę.
- W jego wieku???
- To specjalna dobranocka, edukacyjna. Nosi tytuł "O kogutku, który nie chciał jeść rosołu".
- To jest na pewno bajka??? - dziadek Łukaszka był wstrząśnięty.
- Niech idzie po dobranocce - zaproponowała siostra Łukaszka.
- Trzeba teraz - powiedziała babcia. - Kubeł pełen, a muszę wziąć się za obiad na jutro. Może ty...
- Znając ją - wtrąciła mama Łukaszka - wyrzuci kubełek a przyniesie śmieci z powrotem.
- Ja pójdę - rzekł z męczeńską miną dziadek.
- Ty nie - odparła babcia. - Potem przez tydzień będziesz jątrzył jak to cię zimną w noc z domu wyganiamy...
Dziadek najpierw chciał się obrazić, ale potem stwierdził:
- To zostałyście we dwie! - i zatarł ręce z uciechy szykując się na pojedynek gigantów.
Pojedynek trwał dziesięć sekund.
- Może babcia... - zasugerowała nieśmiało mama Łukaszka.
- Z moim biodrem??? - babcia uniosła brew i to wystarczyło.
Mama Łukaszka z westchnieniem chwyciła kubełek i wymaszerowała z mieszkania. Wyszła przed blok, wyrzuciła śmieci i wróciła do budynku. Co więcej, z niezadowoleniem zauważyła solidną kolejkę mieszkańców przed drzwiami windy.
- Miejsce dla ofiary stalinizmu! - rozległ się jakiś okrzyk z tyłu i dwie panie zaczęły przepychać się do drzwi windy. Mama Łukaszka tego nie zdzierżyła.
- Gdzie jest ta ofiara stalinizmu?!
- Tutaj, o! - i jakaś młoda dziewczyna wyciągnęła z tłumu starszą, zapłakaną kobietę. - Sami państwo zobaczcie, jak ona wygląda!
- Co pani zrobili? - zainteresowali się mieszkańcy nadal skutecznie jednak blokując przejście.
- Byłam na policji! - jęknęła rozdzierająco kobieta. - Widziałam stłuczkę na parkingu i wezwali mnie na świadka!
Grupa mieszkańców zatrzęsła się ze zgrozy.
- I poszła pani tak sama? W paszczę lwa?
- to było straszna! - kobieta znowu zaczęła płakać. - Trzymali mnie korytarzu osiemnaście minut!!! Dali mi do picia dwie szklanki wody a potem kazali zapłacić za skorzystanie z toalety!!! Czy wy wiecie co ja za upokorzenie przeżyłam!!!
- Czysty stalinizm - zaszemrali mieszkańcy nadal jednak blokując przejście.
- Kiedy to było? - spytała mama Łukaszka.
- Dzisiaj!! O czternastej!!
- To w takim razie nie był to żaden stalinizm - wyjaśniła spokojnie mama Łukaszka.
- Jak to?!!! - krzyknęła obruszona starsza kobieta. - Pani wie, jakie ja miałam przeczucie jak tam wchodziłam?!! Że już więcej stamtąd nie wyjdę!!!
- Ale pani była tylko świadkiem stłuczki - wtrącił się jakiś facet w czapce i został zakrzyczany, że jest mentalnym kochankiem zakonnika-miłośnika mamony z Torunia.
- To nieistotne - oświadczyła mama Łukaszka. - Jeżeli to było o czternastej to nie było żadnego stalinizmu. Tak, proszę pani, proszę tka nie wytrzeszczać oczu. Stalinizm zaczyna się po dwudziestej!!
Zaskoczona starsza kobieta zamarła w bezruchu, co wykorzystali inni mieszkańcy i wtłoczyli się szybko do windy, która właśnie nadjechała. Na korytarzu została tylko mama Łukaszka, młoda dziewczyna, starsza kobieta i facet w czapce.
- Cholera, winda mi uciekła - sarkał facet. - A muszę jeszcze się wykąpać, coś zjeść...
- Co się panu tak spieszy? - spytała młoda dziewczyna.
- Bo jeszcze dzisiaj muszę do roboty...
- Do roboty? - mama Łukaszka zmrużyła czujnie oczy. - A na którą?
- Na dwudziestą drugą.
- Ty stalinowska świnio! - krzyknęła mama Łukaszka i strzeliła faceta w twarz.
No i zrobiła się straszna draka, bo okazało się, że ów pan wcale nie był stalinowską świnią, tylko frezerem CNC.
Po prostu w tym tygodniu wypadła mu nocna zmiana.

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31