Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
378 postów 701 komentarzy

Świat za pięć lat

Marcin B. Brixen - Poznaniak. Inżynier. Kontakt: brixen@o2.pl lub Facebook. Tom drugi bloga na papierze http://lena.home.pl/lena/brixen2.html UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić!

Bogini sprawiedliwości

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W ramach przygotowania do życia w społeczeństwie uczniowie mieli specjalne lekcje, podczas których odwiedzali różne instytucje i zapoznawali się z ich pracą.

- Dzisiaj idziemy do sądu - oznajmiła pani wicedyrektor.
I pierwsza a wybrała się do sądu. Akurat na posiedzeniu sądu dwudziestoczterominutowego sądzony był jakiś osobnik za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym.
- Jest to zagrożone pozbawieniem praw publicznych, zabraniem prawa jazdy, zakazem stadionowym, zakazem kupowania papierosów i alkoholu oraz odcięciem od Fejsa na dwa lata - wyjaśniła po cichu pani wicedyrektor.
- Jeśli coś jest niejasne to chętnie wyjaśnię - uśmiechnął się orzekający w sprawie sędzia Fuyara. - Uwaga! Ogłaszam wyrok! Powstań!
Wszyscy wstali.
- Jest pan winien! - rzucił sędzia Fuyara oskarżonemu. - Można usiąść. Zeznania pana żony nie pozostawiają wątpliwości. Opisuje ona dokładnie jak, kiedy i co pan spożywał.
Pan oskarżony spojrzał z wyrzutem na swoją żonę.
- Zmusili mnie, Zenuś!! - zakwiliła połowica oskarżonego.
- Akurat... - burknął pan Zenon.
- To prawda, te metody były straszne, budzą skojarzenia ze stalinizmem, albo i nawet co jeszcze gorsze z kaczyzmem - przyznał sędzia Fayara. - Pana małżonkę przesłuchiwano z pogwałceniem...
- Bez przesady! - zawołała oburzona połowica.
- Proszę mi nie przerywać. Z pogwałceniem wszelkich przepisów. Oto na przykład pana małżonka została zatrzymana w domu podczas szykowania obiadu. Funkcjonariusze wpadli znienacka do mieszkania strasząc swoim wyglądem, bronią oraz wonią spoconych ciał. Nanieśli błota! - sędzia zaczął się rytmicznie kiwać na boki i machać łańcuchem z orłem wiszącym na piersiach. - Krzyczeli! Wsadzali brudne palce w ciasto na kluski!! Polali obrus sokiem z buraków!!! I... - tu sędzia urwał i spojrzał z osłupieniem na grupkę uczniów pierwszej a, którzy kiwali się razem z nim. - Co wy robicie?
- Myśleliśmy, że pan rapuje i wzmacnialiśmy przekaz - odezwał się okularnik z trzeciej ławki.
- To wszystko prawda - chlipnął połowica oskarżonego. - Powiedzieli mi, że jak nie będę zeznawać to już nigdy nie zobaczę mojego ulubionego serialu! Chcieli mnie zabić!!
- Mogli chcieć zabrać telewizor - przerwał jej Gruby Maciek.
- Codziennie przesłuchiwali mnie całą noc! - nie zrażała się połowica.
- Akurat!! - nie wytrzymał oskarżony. - Przyznaj się, że całe noce spędzałaś u tego tam, jak mu...
- Ależ to prawda, Zenuś!! Policja woziła mnie radiowozem po mieście ta długo aż straciłam orientację gdzie jestem!!
- Kłamać też trzeba umieć! Przecież policja nie ma pieniędzy na benzynę!!
- Proszę państwa! - przerwał im sędzia Fuyara poprawiając znowu łańcuch. - Trzeba...
- ...zamknąć okno - wszedł mu w słowo Łukaszek.
- Dlaczego???
- Bo orzeł chce panu uciec z łańcucha...
- Ja dopilnuję, żeby poniósł straszne konsekwencje - obiecywała pani wicedyrektor czerwonemu z wściekłości sędziemu.
- Wracając do sprawy - sędzia jakoś się opanował. - Teraz widzę, że to zeznanie zostało brutalnie wymuszone. Naruszone zostało prawo. Składam doniesienie na funkcjonariuszy!
- Czyli to zeznanie zostało uzyskane nielegalnie? - upewniała się dziewczynka, która często odzywała się jako pierwsza.
- Tak - skinął głową sędzia. - Bardzo dobrze, że ktoś słucha uważnie co tu się dzieje...
- W takim razie nie może być dowodem - powiedziała dziewczynka. - Zeznanie uzyskane niezgodnie z prawem nie może być dowodem! Tym samym nie ma pan podstawy, żeby go skazać!
Sędziemu opadła szczęka i zasłoniła orła.
- Jest pan wolny! - oznajmiła triumfująco dziewczynka oskarżonemu.
Oskarżony zalał się łzami, uczeń na wózku krzyknął "to moja dziewczyna!", a obrońca zaczął krzyczeć, że jego klient na pewno jest winien. Wybuchło straszne zamieszanie.
- I jak wam się podobało w sądzie? - spytała zmęczonym głosem pani wicedyrektor gdy wracali do szkoły.
- Bardzo! - odparł z entuzjazmem Łukaszek. - Teraz już wiem dlaczego bogini sprawiedliwości robi facepalma!

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31