Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
378 postów 701 komentarzy

Świat za pięć lat

Marcin B. Brixen - Poznaniak. Inżynier. Kontakt: brixen@o2.pl lub Facebook. Tom drugi bloga na papierze http://lena.home.pl/lena/brixen2.html UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić!

Nowy rozkład jazdy windy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po całym bloku niosły się huki i stuki. - Co tam się dzieje? Wytrzymać nie można - denerwowali się Hiobowscy i w końcu wysłali Łukaszka na zwiady.

Łukaszek wrócił z wielce tajemniczą miną i oświadczył, że windę przerabiają.
- Ciekawe na co - rzekł z sarkazmem dziadek Łukaszka. - Pewno, żeby jeździła w poprzek!
Łukaszek zaprzeczył i powiedział, że zmiany obejmują rozkład jazdy. Hiobowskich bardzo to zaintrygowało.
- Od kiedy to windy mają rozkłady jazdy? - zdumiała się siostra Łukaszka.
- Oni kują w metalu ten rozkład, czy co? - babcia nadal nie mogła zrozumieć skąd się bierze hałas.
Mama Łukaszka nie mówiła nic, tylko kartkowała jak wściekła bieżący numer "Wiodącego Tytułu Prasowego". Nie było tam niestety nic o windach.
- Idę zobaczyć - zdecydował tata Łukaszka, dopił herbatę i ruszył samotnie w okrutny świat klatek schodowych bloków mieszkalnych.
Winda była unieruchomiona i stała na parterze. Zebrała się tam już grupka mieszkańców, w której rej wodził mąż dozorczyni, pan Sitko. Pan Sitko miał co prawda na stanowcze żądanie swojej małżonki odszuflować śnieg z chodników. Ale pan Sitko wobec takich czynników jak zimno i padający śnieg uznał, że śnieg i tak będzie trzeba odszuflować jutro. Z po co robić coś dwa razy skoro można raz? Odstawił więc szuflę i zajął się zgłębianiem tajemnicy windy.
W jej kabinie pracowało dwóch monterów. Nie chcieli odpowiadać na pytania. Na szczęście wkrótce pojawił się młody reprezentant władz spółdzielni, który przyszedł przyjrzeć się postępującym pracom.
- Najlepiej będzie jak to państwu pokażę - powiedział i wyjął z torby tablet.
- Ale sztuka...! - zachłysnęli się ci bardziej biegli w tabletach.
- To służbowy - rzekł nierozważnie młody reprezentant. Wszyscy spojrzeli na tablet, przypomnieli sobie wysokość czynszu i serca ich ogarnęła żądza mordu, prawie taka jak w filmie "Pokłosie".
- Pewno nikt nie wie co to krzywa Gaussa... - kontynuował dalej młody reprezentant zadufanym tonem.
- Ja wiem - nie wytrzymał tata Łukaszka.
- Skąd?
- Ze szkoły.
- M... Tak. Jak państwo widzą ta krzywa wygląda tak.
- I jaki ma to na związek z naszą winda? - spytał zaniepokojony pan Sitko.
- Ano taki, że to obrazuje najczęściej odwiedzane piętra przez windę.
- Przecież na każdym piętrze jest tyle samo mieszkań  - zauważył ktoś.
- Tak, ale przecież ci z parteru nią nie jeżdżą - zauważył ktoś.
- Z pierwszego tez mało kto korzysta...
- No dobrze, ale wyższe piętra?
- Żeby wysiąść na dziewiątym trzeba minąć osiem pięter - przypomniał młody reprezentant.
- No dobrze, ale co robią ci ludzie? - pan Sitko pokazał obu monterów.
- Otóż proszę państwa w tych czasach kryzysu... Nie stać nas na utrzymywanie tylu połączeń między piętrowych - oznajmił ze smutkiem młody reprezentant. - Na nasze zlecenie firma konsultingowa przez trzy lata badała tę windę i za zylion euro opracowała specjalny raport...
- Zylion euro... - niektórzy lokatorzy zaczęli mdleć.
- ...i tu państwo macie różowo na białym, które piętra są popularne, a które nie. I w związku z tym... - młody reprezentant nabrał powietrza i rzucił:
- Zamykamy cztery najmniej uczęszczane wejścia do windy! Wymontujemy drzwi, przyciski, otwory się zamuruje i już.
Zapanował konsternacje a potem ludzie zaczęli krzyczeć, które to niby piętra mają być zamknięte.
- Przecież pokazałem państwu wykres - zirytował się młody reprezentant. - Zamkniemy parter, pierwsze piętro i dwa ostatnie górne!
- Mieszkam na ostatnim piętrze - szlochała jakaś staruszka. - Jak ja teraz dotrę do domu?
- Wysiądzie pani na ostatnim czynnym przystanku windy i dojdzie ten kawałek pieszo.
Wszyscy stali w milczeniu, gdy tatę Łukaszka poraziła nagła myśl.
- A dlaczego chcecie zlikwidować drzwi na parterze?! Przecież...
- Sami państwo zauważyliście! - przerwał mu młody reprezentant. - I widać to też na wykresie! Przecież nikt z parteru nie jeździ windą, prawda?!

KOMENTARZE

  • Przyznaj się, że
    jesteś doradcą Vincenta a może w ogóle Vincent et consortes to pacynki na Twych sznurkach?? (Te drzwi na parterze...)
  • @night rat 06:14:41
    A propos Pokłosia: Stuhr Jr z Pasikowskim zrobili już taki motyw wcześniej. W serialu Glina. Pasikowski go reżyserował, a młody Stuhr grał policjanta, który m. in. wykopał w lesie zwłoki trójki Cyganów, zabitych w Typowym, Polskim Miasteczku. Stodoły o prawda nie było, ale też i nie Żydzi padli ofiarą Krwiożerczych Polaków.
  • @bez kropki 15:29:23
    Nie, nie doradzam ministrowi finansów.
    Nie jestem też ministrem finansów :)
  • @Marcin B. Brixen 13:49:20
    a to duża szkoda...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930